Wypowiadanie kłamstwa

Kiedy mój mąż w jednej z oksfordzkich parafii pełnił obowiązki wikarego, jego gospodyni zwykła zwracać się doń o wyrażenie swojej opinii, kiedy kupowała jakąś nową rzecz. Kiedy spotykają się po latach, zawsze mu to przypomina, mówiąc, że był jedyną osobą, od której spodziewała się usłyszeć prawdę: niezależnie od tego, jak mogła się okazać bolesna. Kobieta ta wolała dowiedzieć się prawdy od niego, niż półprawd od innych.
Powszechnym nawykiem w wypowiedziach jest przesadzanie i rzadko kto zdaje sobie przy tym sprawę, że hołduje w tm sposób kłamstwu. Większość kobiet nie zastanawia się bliżej nad tym jak i ile razy w naszych rozmowach przesadzamy relacjonując fakty. Powiedzieć bowiem komuś: „W ogóle nie spałam ostatniej nocy”, gdy spało się źle, jest kłamstwem w takiej samej mierze, jak stwierdzenie: „Spałam doskonale”, kiedy w istocie noc nie była przespana. Przesada w mówieniu o faktach stała się praktyką tak powszechną, że uważamy ją już za pewnego rodzaju kod, który odbiorca wypowiedzi ma na własną rękę rozszyfrować. To znaczy otrzymaną wiadomość podzielić na pół, a z otrzymanej połowy odrzucić kolejne pięćdziesiąt procent i dopiero to, co pozostanie, można uważać za prawdę!

Witaj na moim portalu! Znajdziesz tutaj wiele informacji dotyczących edukacji i wiedzy. Wpisy jakie tutaj zamieszam dotyczą tematyki popularno-naukowej, Mam nadzieję, że formuła bloga Ci się spodoba! Zapraszam do śledzenia mojej strony!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)