Wspólna modlitwa

Pewnej niedzieli, podczas kościelnych, świątecznych uroczystości dostrzegłam znajomą osobę, która wyglądała na bardzo przygnębioną. Podeszłam, aby się z nią pomodlić, a ona po chwili zaczęła opowiadać, jakim jest nieudacznikiem. Zaczęła się potępiać i użalać nad swoimi popełnionymi błędami. Nie spierałam się z nią w kwestii poczucia swoją bezwartoś- dowośd, ponieważ taka jest prawda o nas wszystkich. Zamiast tego wskazałam na wiszący przed nami na śrianie krzyż i powiedziałam, że należy przyjąć Bożą łaskę. Widziałam, że jeszcze przez moment stacza jakąś wewnętrzną walkę. Coś w niej usiłowało pozostać przy potępianiu własnej osoby, na co w swoim odczuriu zasługiwała, ale jednocześnie jakaś jej część pragnęła otworzyć serce na Bożą łaskę. W końcu podniósłszy twarz, wyciągnęła w modlitwie ręce i prosiła o Bożą pomoc. Osoba ta mogła przezwyciężyć swój problem dzięki otwartości serca i szczeremu porozumieniu. Wydobyła swoje uczucia na światło dzienne, gdzie szatan nie mógł już na nich żerować. Dzięki swojemu otwarciu mogła przyjąć prawdę. Nawiązując autentyczny kontakt z drugą osobą, dzielimy z nią swoje serce. Jeśt óno najcenniejszym darem, jaki można drugiemu człowiekowi zaoferować. Udzielanie takiego daru jest kosztowne i wiąże się z pewnym ryzykiem, ale ponad wszelką wątpliwość warto podjąć każdy wysiłek w tym kierunku.

Witaj na moim portalu! Znajdziesz tutaj wiele informacji dotyczących edukacji i wiedzy. Wpisy jakie tutaj zamieszam dotyczą tematyki popularno-naukowej, Mam nadzieję, że formuła bloga Ci się spodoba! Zapraszam do śledzenia mojej strony!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)