Swoje prawdziwe „Ja”

Niedawno siedziała w moim biurze pewna zrozpaczona kobieta, która z płaczem mówiła: „Jestem załamana! Wkrótce wszyscy dowiedzą się, kim naprawdę jestem”. Pracowała jako pielęgniarka. Wszyscy mieli ją za osobę bardzo sumienną i kompetentną. Było to prawdą, ale nie całą prawdą. Niewiele osób z jej otoczenia znało ją jako kobietę słabą psychicznie, niecierpliwą i urazową. Ta skrzętnie ukrywana część osobowości była w jej przekonaniu nie do przyjęcia, zatem nie należało jej nigdy odsłaniać. Ukrywanie sprawiło, że żyła kłamstwem. Czuła, że należało za wszelką cenę zachować tę ukrywaną część samej siebie. Psychiczna podatność na zranienia, niepokoje, paniczne ataki strachu są uważane przez wielu z nas za wstydliwą oznakę własnej bezradności. Zdobywamy się na niemały wysiłek, aby je ukryć przed otoczeniem, a strach przed ich odsłonięciem tym bardziej popycha nas w kierunku takich usiłowań. W tym celu niektórzy sięgają po alkohol albo narkotyki udając przed sobą i przed innymi, że nie są od nich uzależnieni. Pewien znajomy mężczyzna, nieśmiały ponad miarę, w ukryciu zagląda do kieliszka. Od lat udaje mu się oszukiwać rodzinę, która trwa w przekonaniu, że jest abstynentem. Inna młoda kobieta cierpi z powodu gwałtownych napadów strachu i niepokojów, które utrzymuje pod skuteczną kontrolą środków farmakologicznych. Nikomu z jej otoczenia nie przyszło do głowy, że mogą ją nękać jakieś kłopoty, ponieważ skutecznie ukrywa je za żartami i śmiechem. Czasem jednak musi pospiesznie wyjść z pokoju, aby nikt nie zauważył jej drżących dłoni.

Witaj na moim portalu! Znajdziesz tutaj wiele informacji dotyczących edukacji i wiedzy. Wpisy jakie tutaj zamieszam dotyczą tematyki popularno-naukowej, Mam nadzieję, że formuła bloga Ci się spodoba! Zapraszam do śledzenia mojej strony!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)