Strach ponad wszystko

Kilku minut po dziesiątej, tego samego przedpołudnia, u drzwi odezwał się dzwonek. Na progu stał ten właśnie człowiek. Ze strachu byłam bliska omdlenia! Przyszedł, aby w jakiejś sprawie rozmawiać z Davi- dem, moim mężem. Poprosiłam go do środka i nastawiłam wodę na kawę. Kiedy David zszedł, aby się z nim spotkać, ja pospieszyłam na górę, aby co prędzej powiedzieć o tym Bogu w modlitwie. „O, Boże – zaczęłam. – Nie mogę zrobić tego, czego ode mnie wymagasz. Na pewno nie zrobię tego w obecności Davida. Jeśli naprawdę tego pragniesz musisz stąd zabrać Davida na tę chwilę”. Zeszłam na dół i kiedy wchodziłam do kuchni, David podniósł się z miejsca mówiąc, że na chwilę spieszy się do kancelarii w kościele. „Kochanie, poczęstuj tymczasem pana kawą… Wrócę niebawem”. To powiedziawszy wyszedł zostawił nas samych. Miałam serce w gardle. Przez chwilę obawa, że wyjdę na głupca była silniejsza od strachu przed nieposłuszeństwem wobec Boga. Wzięłam głęboki oddech i z trudem zaczęłam mówić. Nie sądzę, by mój słuchacz znalazłszy się w tej nieszczęsnej sytuacji rozumiał powód mojego zdenerwowania i zaangażowania w to, co mówiłam! Wypowiedział od niechcenia jakieś słowa, których znaczenia nie, mogłam zrozumieć w swoim zażenowaniu, a potem wrócił David.

Witaj na moim portalu! Znajdziesz tutaj wiele informacji dotyczących edukacji i wiedzy. Wpisy jakie tutaj zamieszam dotyczą tematyki popularno-naukowej, Mam nadzieję, że formuła bloga Ci się spodoba! Zapraszam do śledzenia mojej strony!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)