PRZEWODNIK W PUSZCZACH

Elskwatawa roześmiał się szeroko. Przyciągnął ku sobie spod ściany niedźwiedzią skórę i rozłożył się na niej wygodnie. Tecumseh zdziwiony zachowaniem brata, patrzył niezadowolonyGdzie byłem? Wszędzie! — wykrzykiwał Elskwatawa. — W Nowym Jorku, Halifaksie, Filadelfii, Quebec, Nowym Orlea­nie i jeszcze dalej… — Znów hałaśliwie się roześmiał. — Słu­żyłem białym. Wiernie służyłem. Byłem przewodnikiem w puszczach Kanady, chłopcem okrętowym, pilotem, nawet ster­nikiem na wielkich skrzydlatych łodziach, tragarzem… Nauczy­łem się wielu rzeczy…Musiałeś poznać języki białych.Dobrze mówisz, bracie. Nauczyłem się francuskiego i an­gielskiego. Ale najważniejsze, że wiem teraz, jak ich języki potrafią być kłamliwe i obłudne. 

Witaj na moim portalu! Znajdziesz tutaj wiele informacji dotyczących edukacji i wiedzy. Wpisy jakie tutaj zamieszam dotyczą tematyki popularno-naukowej, Mam nadzieję, że formuła bloga Ci się spodoba! Zapraszam do śledzenia mojej strony!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)