PIĘKNE PIÓRA WE WŁOSACH

Spłoniła się jeszcze mocniej i czmychnęła w stronę rzeki. Patrzył za nią, aż znikła w zieleni krzewów. Wtedy odwrócił się z wolna i wszedł pomiędzy chaty wioski. Koło południa znowu zadudnił miarowym rytmem bęben szama­na. Dzisiaj dudnienie jego było inne, spokojne, kołyszące. Nagle tempo uderzeń wzrosło gwałtownie i zgasło jak gdyby stłumio­ne potężną siłą.Gdy Ryszard wchodził do chaty, Tecumseh nakładał akurat odświętny strój wodza. Zarzucił na ramiona wzorzystą opończę. Piękne legginy obciskały jego nogi, a w kruczych włosach tkwi­ły pęki orlich piór. Przez uchyloną zasłonę w wejściu wigwamu widoczny był Plac Rady. Ściągała nań starszyzna plemion i rodów zamieszku­jących wielkie przestrzenie pomiędzy jeziorem Erie a Maumee  River.

Witaj na moim portalu! Znajdziesz tutaj wiele informacji dotyczących edukacji i wiedzy. Wpisy jakie tutaj zamieszam dotyczą tematyki popularno-naukowej, Mam nadzieję, że formuła bloga Ci się spodoba! Zapraszam do śledzenia mojej strony!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)