Kategoria: Państwo i historia

TENDENCJE SEPARATYSTYCZNE

Ten­dencje separatystyczne, powstania czy bunty to ten­dencje warstw i grup społecznych nie zróżnicowa­nych plemiennie, ale już ogólnopaństwowych, jak bunt po śmierci Mieszka II czy tendencje możno- władców. Podziały, z zachowaniem całości państwa jednego zwierzchnika nad innymi, to decyzje władców, bez żadnych

ODRADZANIE GRANIC

Nie ma wzmianek o tym, co było na Rusi — ciągłe odradzanie się granic plemiennych w księstwach dzielnicowych. Nie ma tego, co było w Niemczech — trwania podziału królestwa na terytoria plemienne w swej genezie, z władcami ich do plemiennej

OJCZYZNA

Nie ma niemal od najstarszych polskich kronik stosowania słowa „ojczyzna”, patria, do mniejszych całości w obrębie państwa, do ziem w jego skład wchodzących, co jakże jest częste i jak długo, co najmniej do XIII wieku, trwa w innych państwach: Francji,

OD PIERWSZEGO KRONIKARZA

Od pierwszego kro­nikarza Galla ideologia państwa łączy się ściśle z ideologią narodową: państwo jest własne, gdyż obejmuje ziemie narodu polskiego, jest własne, bo jest państwem wolnym — i dlatego jego mieszkań­cy są wolni, jest własne, bo ma swojego władcę, władcę

SPISYWANE PRZEZ LUDZI

Spisywali zaś to ludzie początkowo obcy (jak Gal­lus), potem Polacy, ale zawsze ludzie związani z monarchą i warstwą rządzącą, już z tytułu swej roli w państwie bardziej jedności świadomi, w jej utrzymaniu czy to bezpośrednio zainteresowani, czy to na zamówienie

ODPOWIEDŹ TWIERDZENIAMI

Odpowiedź na oba pytania wyprzedzić trzeba dwoma twierdzeniami. Pisarz średniowieczny, sto­sujący polityczne i prawne pojęcia literatury kla­sycznej łacińskiej do swego społeczeństwa, dokony­wał w nich selekcji. Wybierał z nich i stosował te, które, jak sądził, odpowiadały w jakimś stopniu temu, co

SYTUACJA ZAGROŻENIA

Sytuacja, zagrożenia zewnętrzne i zaburzenia, które pokazały, jaką wartoscią jest pokoj i sprawny aparat władzy we­wnętrznej, uczyły najlepiej, że koniecznością jest jedność państwowa, pokazały, że „obcym” jest ten człowiek mnego języka i obyczaju, który wolności państwa i jego ludności zagraża.Powstawaniu

NIELICZNE JEDNOSTKI

Obcy nieliczne jednostki oderwane od swego dotychcza­sowego środowiska etnicznego, szybko się polonizu­ją, a równocześnie wnoszą nowe elementy do kul­tury, duchowni — intelektualne i polityczne, ryce­rze — militarne i chyba w pewnym stopniu także administracyjne. Monarcha prowincje i grody, któ­rych wierności

NARZĘDZIE INTEGRACJI

Narzędziem integracji w jedno państwo był tak­że Kościół. Zanim zjednoczona prowincja kościel­na — arcybiskupstwo gnieźnieńskie — zaczęła od­działywać na utrzymywanie jedności ziem rozerwa­nych na księstewka dzielnicowe lub oderwanych od Polski, wpływała na likwidowanie odrębności plemiennych. Inaczej w Niemczech, tam poza

POLITYCZNA JEDNOŚĆ

Jedność znajduje polityczny wyraz w jednej na­zwie państwa — Polska, regnum Poloniae — nie­mal zawsze królestwo, choć nie zawsze w tytule władcy tę jedność uzewnętrzniające (król czy ksią­żę Polski). Nie istniał, jak u wielu plemion ger­mańskich po wędrówkach ludów, tytuł

U POCZĄTKÓW PAŃSTWA

Nic z tego nie znajdujemy u po­czątków państwa, aż niemal po połowę XII w. Pań­stwo jest jednolite; gdy mowa o jego częściach, ra­czej mówi się o siedzibach wędrującego władcy w tych ziemiach, o „grodach naczelnych królest­wa” — właśnie z dodatkiem

PAŃSTWO JEST KRÓLESTWEM

Częściej jednak nie koronowany to princeps, dux, książę; czasem, zwłaszcza później, ieden z książąt dzielnicowych, ten, który uważa się za zwierzchnika innych i zmierza do koronacji, to pnnceps regni, książę królestwa. Przekonanie że państwo jest królestwem, że tylko z powodu

DAROWIZNA PAŃSTWA

Da­rowizna „państwa gnieźnieńskiego” (to jedyny przy­padek, ze państwo tak nazwano) przez Mieszka pa­piestwu ma jedną niewątpliwą konsekwencję. Pod­legając bezpośrednio Stolicy Apostolskiej, Polska me podlega innemu tworowi politycznemu, roszczą­cemu sobie pretensje do władzy ogólnoświatowej nad wszystkimi państwami chrześcijańskimi Ale byłoby anachronizmem

ODDANIE POD OPIEKĘ

W okresie, w którym Mieszko oddaje papie­stwu pod opiekę swe państwo, panuje system inny, to jeszcze „Kościół karoliński”, Kościół, w którym monarchowie, Christi domini, pomazańcy pańscy i w tym swym sakramentalnym uświęceniu bisku­pom podobni i równi, rządzą Kościołami swych państw,